Archiwum » 4/2015

4/2015

Letni czas wakacji i urlopów to okres  dla wielu osób zasłużonego  odpoczynku po zmaganiach w pracy, w szkole czy na uczelni. Wreszcie można być z bliskimi, znaleźć dla nich miejsce w kalendarzu spotkań, ale przede wszystkim w swoim sercu. Bo do nieposiadania wolnego czasu i możliwości zainteresowania się swoimi bliskimi można się przyzwyczaić. Taki okres wolniejszy od obowiązków, okres oby ciepłych dni, sprzyja wspólnemu spędzaniu czasu, wzajemnym rozmowom, lepszemu poznawaniu się, a także pogłębianiu więzi i relacji. Ale jest to też czas, kiedy człowiek może znaleźć również więcej czasu na duchowe pogłębienie, na spotkania z Bogiem.

W takim też min. celu w stronę Jasnej Góry podążają pątnicze grupy. W charakterystycznym dla jasnogórskich pielgrzymek sposobie, mianowicie w wieloosobowych grupach, podążają drogami naszej Ojczyzny, by przynieść Jasnogórskiej Matce i Królowej swoje sprawy i intencje, radości i bolączki codzienności wielu osób, a także sprawy publiczne i społeczne, dotykające cały nasz Naród, a nawet i społeczność świata. To omadlanie intencji serca, jak również mijanych po drodze osób, miast, wsi uświęca codzienną rzeczywistość. Staje się także świadectwem wiary wyznawanej publicznie i z odwagą, wiary, która wyznacza rytm życia i jego najważniejsze cele. Wytycza też drogę, którą podążamy wśród zwyczajnych spraw i obowiązków, jednocześnie starając się odszukiwać Boże drogi i zbliżać do nich nasze ścieżki, wstępować nieustannie na gościńce wytyczone przez Boga.

Nasze obcowanie z Bożą Matką, wędrowanie i zapraszanie Chrystusa do naszego życia, to nie tylko modlitewna prośba i jakby składanie odpowiedzialności na Boga. W Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego, które jak Co roku odnowimy, weźmiemy na siebie zobowiązanie | do wypełniania ich i napełniania ich treścią naszego ż] i ta. Wypowiedziane znów głośno i świadomie „Królowo Polski, przyrzekamy!" będzie brzmiało echem w sercu i sumieniu Narodu, by odnawił się moralnie i duchowo, aby stawał się mocnym i jednoznacznym w podążaniu drogami Ewangelii i przepisywaniu jej treści,  własnoręcznie na linię naszego życia. W ten sposób i nasza historia może stać się ewangeliczną opowieścią o wielkich dziełach Bożych. W takim sensie bycie ewangelistą staje się powołaniem każdego z na

Maryi Wniebowziętej, Jasnogórskiej Pani powierzać   i będziemy wszelkie nasze dobre postanowienia i porywy serca. Mam nadzieję, że lektura Dwumiesięcznika „Jasna Góra" pomoże nam wszystkim w tych wędrówkach i  na zmaganiach, czego też wszystkim z serca życzę.

Zapraszam do lektury

o. Robert Jasiulewicz