Archiwum » 5/2015

5/2015

Kończą się wakacje i rozpoczynamy kolejny rok naszej życiowej aktywności i działań, które prowadzą nas dalej drogami codzienności. Po okresie letniego odpoczynku i zmagania się z upałami, wracają do nas znowu py­tania o nasze życie. icgi» kierunek, kolejne inwestycje i za­mierzenia, bynajmniej nie tylko w wymiarze materialnym, ale także naszego duchowego rozwoju oraz relacji z innymi ludźmi. Wciąż wraca pytanie, także w kontekście jesiennych opadających liki, dokąd zmierzamy i czy idziemy tam naj­właściwszą drogą.

Choć latem było wiele okazji, by spędzić więcej czasu z rodziną i bliskimi, wracamy jednak do codzienności pracy i zwyczajnych obowiązków. Warto zapytać, jak unieść w tę codzienność nasze wspólne rozmowy, spędzony ra­zem czas, opowiadania o zwykłych, ale bardzo osobistych, a przez to niesłychanie ważnych sprawach. Gdy okazywa­ło się, ze nasze problemy, podzielone z bliskimi, stawały się znacznie lżejsze, a ci których posądzaliśmy, że staną się na­szymi sędziami i potępią nas za nasze decyzje, jednak oni okazywali nam zrozumienie i wspierali usilnie w naszych trudnościach. Może odkryliśmy na nowo tajemnicę rodzin­nej wspólnoty, która może wcale nie jest idealna, ale jed­nak możemy na nią liczyć i nikt nas lepiej nie zrozumie, w głębi naszych postaw i uwarunkowań, niż ci, z którymi spędziliśmy tyle lat naszego życia, którzy są naszą rodziną. Warto wracać do miłych wspomnień i przeżyć, nie tylko dla błogiego relaksu i ciepłych migawek z przeszłości, ale także by zmieniać codzienność, a w niej siebie, by być dla siebie przyjacielem przez całe życie.

W naszych zmaganiach nie jesteśmy sami. Towarzysza nam w nich me tylko przyjaciele i znajomi, nie tylko nasza rodzina i bliscy, ale mamy także duchowych towarzyszy, którzy są naszymi stróżami przez cały rok: rano, wieczór, we dnie. w nocy... jak od najmłodszych lat modlimy się do na­szego duchowego opiekuna - Anioła Stróża. On prowadzi nas przez doczesność aż. ku bramom wieczności i nigdy nas nie odstąpi, nie upuści, nie pozostawi samych. A subtelnym głosem wciąż będzie nam zawsze podpowiadał najlepsze rozwiązania i przestrzegał przed tym co nam zagraża, w jakimkolwiek wymiar/c. Warto w październikowym czasie przywracać nasze zażyłe jak w dziecięcych latach relacje z najbliższym nam aniołem i modlić się do niego, prosić o jeszcze większa i dojrzalszą świadomość jego obec­ności. A nawet gdy modlić się nam ciężko, on. który wpa­truje się nieustanie w Oblicze Ojca Niebieskiego, na pewno wiele mógłby nas nauczy-

Mam nadzieję, że i obecne wydanie naszego Dwumie­sięcznika będzie nam pomocą towarzyszącą w naszych je­siennych rozmyślaniach.

Zapraszam do lektury

o. Robert Jasiulewicz